wtorek, 22 grudnia 2015

Powrót

Wracam, po 2 miesiącach, ale wracam :) 
Tak więc, nadszedł świąteczny czas. Dzisiaj odbyła się ostatnia moja szkolna wigilia w życiu. Teraz czekam niecierpliwie na moje urodziny, które już za 3 dni. Dziwne uczucie, bo zdaję sobie sprawę, że moje dzieciństwo przeminęło i zaraz rozpocznę kolejny etap - dorosłe życie. 
Choinka i ozdoby jeszcze nie zagościły w moim domu, ale mam nadzieję, że dziś, albo ostatecznie jutro się pojawią. Może dzięki temu poczuję ten magiczny czas. 
Były wzloty i upadki przez te dwa miechy, ale w ostatnim czasie, czyli mogę uznać, że od 30 listopada, wszystko układa mi się cudownie, więc jest się z czego cieszyć. 






łzy w oczach od śmiechu, wigilijnie

Olcia i telefon - nierozłączni


Drineczki

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz