sobota, 3 października 2015

#49

O masakra, co za trudne tygodnie. Cały miesiąc tutaj nie pisałam. Jej... Zacznę od przyjemnych rzeczy. Byłam na 18-stkach,był piątkowy wieczór z Agatką,była klasowa wycieczce w Poznaniu, gdzie mieliśmy zajęcia geograficzne na terenie Wielkopolskiego PN i byliśmy na salonie maturzystów w Polibudzie. Ogólnie wycieczka mega! :)
Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie trudne pod względem nauki, a miałam tak mało czasu, że ciężko było mi to wszystko pogodzić. Mój dzień wyglądał tak:pobudka, szkoła, dom, obiad, wykłady, szpital, dom, lekcje, spanie. Już pod koniec tygodnia nawet odpuszczałam zadania domowe czy naukę do sprawdzianów, bo byłam tak zmęczona...

A w przyszłym tygodniu rozpoczynam jazdy samochodem. Nareszcie! Liczę na to, że w weekend uda mi się wszystko pogodzić i mieć ten upragniony odpoczynek. I może jak uda mi się znaleźć więcej wolnego czasu to będę się tu pojawiała częściej :)

babcijne najlepsze (te brzydkie to moje) :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz