czwartek, 3 września 2015

#48

Jestem! No to czas się chyba wytłumaczyć, dlaczego tak długo nic tu nie pisałam, ale odpowiedź jest krótka - nie miałam weny. Zacznę może od tego, że ostatnie tygodnie wakacji były hmm.. nieciekawe. Całymi dniami siedziałam przy garach, żartuje, czasami się tylko zdarzało. Była przejażdżka motorem aż do Szczecina do rodziny. Był tam jakiś grill i granie w pokera. W trakcie jakiś dni odwiedziłam koleżankę, byłam na gokartach, mc flurrach, urodzinach, dożynkach i co najważniejsze udało mi się pojechać nad morze! Po 4 latach mogłam dotknąć morskiego piasku i kiedy wszyscy szykowali się do szkoły ja spacerowałam sobie sopocką promenadą.
Ale jakby tak sumować całe te wakacje to mogę użyć jednego słowa: beznadziejne.
Teraz odczuwam, że się one skończyły. Pierwszy tydzień nauki, a ja już mam 2 sprawdziany i dwie kartkówki, lekturę, a za 3 tygodnie kolejny sprawdzian, gdzie jeszcze po drodze jakieś kartkówki z polskiego z materiału z klasy pierwszej. Kocham szkołę! Niby początek, a ja już nie wiem, gdzie mam ręce włożyć. Dzisiaj wróciłam wcześniej do domu i na poprawę humoru naszła mnie ochota na małą słodkość - ciasteczka, wyszły przepyszne :)