czwartek, 13 sierpnia 2015

#47

Ostatni weekend był dla mnie dobry. W piątek dobrze się bawiłam na osiemnastce, a w sobotę wrócił do Polski brat. W niedziele wszyscy wybraliśmy się nad jezioro, gdzie próbowałam swoich sił na nartach wodnych, kole-pontonie(nie wiem jak to nazwać) czy przejażdżce skuterem wodnym. Dobrze się bawiłam, a najzabawniejsze były wpadki do wody. Wracając do domu wpadliśmy na chwilę do rodziny.

Dziś już wróciłam do normalnego, nudnego, wakacyjnego trybu życia. Mam nadzieję, że moje przyszłe plany zaczną się w końcu spełniać, bo mam dosyć tej krążącej nade mną klątwy, która nie pozwala spędzić tego cennego, wolnego czasu tak jak chcę.