niedziela, 26 lipca 2015

#45

Nie chce mi się tu pisać. Wcześniej miałam cały post przygotowany, ale stwierdziłam, że nie może on tak brzmieć. Tygodnie mijały, a ja wciąż spędzam każdy dzień tak samo, żadnych zmian. Była jakaś przejażdżka rowerem, której skutki jeszcze nie zniknęły, był koncert, była Ola, ale wszystko co dobre się w końcu kończy. Zdecydowanie za mało przeżyć, za mało przygód, za dużo domu, za dużo tego otoczenia. Plany się nie ziściły. 
Teraz rozumiem jak ciężko się pisze kiedy w twoim życiu nic się nie dzieje. Dziś już nawet nie interesuje mnie jaka jest pogoda na dworze. Jedynie odczuwam tą małą ilość czasu jaka pozostała do końca wakacji. Tak wiem, że przesadzam, przecież jeszcze cały miesiąc, ale jak patrzę z innej perspektywy - nie zadowala mnie to.

Dzisiaj wybieram się na urodziny do koleżanki, obym się dobrze bawiła. 











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz