niedziela, 28 czerwca 2015

#42

przez dłuższy czas wydaje się człowiekowi, że coś przeminęło i nie wróci. zaczyna cieszyć się wolnością, tym że już nie dźwiga tego ciężaru, gdy nagle, jak powracająca fala, coś znów w go uderza. "nareszcie się z tym uporałam" myślę sobie, a tu nagle jedna, nieistotna sprawa i czas poświęcony nad tym, by zapomnieć, przepada. 

___________________________________
Na razie wakacje rozpoczęłam średnio. Piątek raczej spokojny w domu, bez szaleństw. W sobotę osiemnastka, ale także bez szału. 






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz