środa, 17 czerwca 2015

#40

Wczorajszy dzień był dla mnie katorgą. Chyba panuje jakiś wirus, bo nie mam pojęcia, dlaczego tak okropnie się czułam. Dziś jest lepiej, więc pewnie jutro już normalnie pojawię w szkole. Ale to do przeżycia. Dwa dni i upragnione wolne(nie wliczając zakończenia roku). Poza tym ciężko mi się ostatnio zbiera by coś tutaj napisać...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz