niedziela, 28 czerwca 2015

#42

przez dłuższy czas wydaje się człowiekowi, że coś przeminęło i nie wróci. zaczyna cieszyć się wolnością, tym że już nie dźwiga tego ciężaru, gdy nagle, jak powracająca fala, coś znów w go uderza. "nareszcie się z tym uporałam" myślę sobie, a tu nagle jedna, nieistotna sprawa i czas poświęcony nad tym, by zapomnieć, przepada. 

___________________________________
Na razie wakacje rozpoczęłam średnio. Piątek raczej spokojny w domu, bez szaleństw. W sobotę osiemnastka, ale także bez szału. 






środa, 24 czerwca 2015

#41

Hmmm... szybko mijają te dni. Poniedziałkową wizytę w Poznaniu nie mogę nazwać do końca udaną, nie zrealizowałam swoich wszystkich planów dotyczących tego wyjazdu. Bywa. Teraz robię to co zawsze gdy mam wolne no i też staram się zrealizować plany, na które nie miałam czasu w trakcie szkoły, nic szczególnego. 

https://www.youtube.com/watch?v=SnnJhEy9IzY









środa, 17 czerwca 2015

#40

Wczorajszy dzień był dla mnie katorgą. Chyba panuje jakiś wirus, bo nie mam pojęcia, dlaczego tak okropnie się czułam. Dziś jest lepiej, więc pewnie jutro już normalnie pojawię w szkole. Ale to do przeżycia. Dwa dni i upragnione wolne(nie wliczając zakończenia roku). Poza tym ciężko mi się ostatnio zbiera by coś tutaj napisać...


niedziela, 7 czerwca 2015

#39

Miałam się pojawić po wycieczce, ale jakoś tak wyszło, że odsypiałam cały dzień. Później zabrakło mi ochoty. Już się zbierałam by coś tu napisać i nagle chęć minęła. Dodałabym coś, ale bez zdjęć. Tak więc dopiero dzisiaj znalazłam chwilę by przejrzeć zdjęcia.
Ogółem wycieczka bardzo, bardzo udana. Chyba nie ma lepszych wycieczek od takich, w których ciągle przebywa się w domkach. 
W czwartek wybrałam się z rodziną na krótką podróż po okolicach motorami. Uwieńczeniem tego było zajechanie na wielkiego, pysznego gofra ♥ (nie ma diety, jest jedzenie)
Piątkowy wieczór domóweczka u kolegi z okazji jego 18 urodzin, a później długie sobotnie odsypianie. 
Długi weekend się skończył i jutro zaczyna się zapieprzanie by wyciągnąć na tą lepszą ocenę, chociaż i tak zawiodłam się na sobie, że dopuściłam do tego, by nawet najlepsza opcja średni była tak niska...