piątek, 10 kwietnia 2015

#26

Chciałam tutaj napisać w ciągu tych trzech dni, ale zabrakło mi czasu. Jednak organizm codziennie domagał się tych niedospanych godzin. Na szczęście mam już za sobą te trzy dni. Piękna pogoda na ten weekend, więc planuję dobrze go wykorzystać. Dzisiaj byłam w kinie na Szybcy i Wściekli 7 i przyznaję, że ta część jest tak dobra jak pozostałe, mimo większej ilości efektów specjalnych. Po kinie pojechaliśmy na 2 duże pizze. W święta totalnie się nie ograniczałam z jedzeniem i do tego dzisiejsza pizza, popcorn i cola... aż boję się wejść na wagę, chyba i tak tego nie zrobię, bo wystarczy, że spojrzę na swoje nogi... Ale do ślubu miesiąc i troszkę ponad, więc może uda się przywrócić dawną wagę :) 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz