wtorek, 7 kwietnia 2015

#25

Święta, święta i po świętach. Bardzo szybko to zleciało, a ja wcale nie odpoczęłam. Nie zrealizowałam żadnych założeń. Dzisiejszy dzień też miał wyglądać inaczej. A wyszło, że spędziłam go na nauce słówek i przygotowywaniu się do rozprawki z polskiego. Liczę na to, że się ona nie odbędzie, ale w zamian wejściówki z lektury też nie będzie. Nie nauczyłam się na sprawdzian z matmy... Nie wiem co z tego będzie. Coś czuję, że to wyjdzie mi fatalnie...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz