czwartek, 12 marca 2015

#19

Dopadła mnie choroba. Wtorek był pod każdym względem najgorszym dniem. Gdyby nie sprawdzian z matematyki to już dawno byłabym w domu, a tak głupia męczyłam się z gorączką i ostrym bólem gardła czekając jeszcze ponad godzinę na autobus... Tak więc siedzę sobie codziennie pod kołdrą, oglądając seriale i pijąc gorące napoje. Mam teraz świetną barwę głosu, szkoda tylko, że przy każdym wypowiadanym słowem moje gardło płonie. 











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz