niedziela, 8 marca 2015

#18

To był ciężki tydzień. Ciężki fizycznie i psychicznie. Przesypianie tylko 5 godzin dziennie musiało się skończyć w końcu zaspaniem do szkoły. Kontakty międzyludzkie też uległy pogorszeniu, ale na szczęście na weekend wszystko się polepszyło. Kilkadziesiąt przebytych km pieszo i rowerem dawały się we znaki wieczorami, ale za każdym razem było warto. Liczę na to, że kolejny tydzień będzie lepszy :)












Sesja z Olką :)







............................................................................



A taka ze mnie dzisiaj kuchareczka :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz