niedziela, 29 marca 2015

#22

Piątkowy wieczór był wspaniałą odskocznią od wszystkiego, totalne rozluźnienie :) Wczorajszy dzień polegał głównie na odpoczynku, odpoczynku i jeszcze raz odpoczynku. Poprawiłam sobie kolor włosów. Dziś leniuchuję się dalej, bo od jutra ostatnie 3 dni szkoły, które chyba nie będą wcale tak przyjemne. 
Byle do wolnego! :) 





środa, 25 marca 2015

#21

Dawno się tutaj nie pojawiałam, ale ostatnie dni były bardzo pracowite dla mnie. Na szczęście w tym tygodniu jest lżej. Nie mogę się doczekać świąt i przyjazdu brata. 
Jestem z siebie dumna, bo dostałam dziś pierwszą 6 z języka polskiego, a to już sukces. Poza tym do końca tygodnia nie będzie pani od angielskiego, co oznacza, że nie ma kartkówki i sprawdzianu! No czego chcieć więcej?
Właśnie przypomniało mi się, że dzisiaj mija dość dziwna dla mnie rocznica. Nie mogę uwierzyć, że to było rok temu... 







sobota, 14 marca 2015

#20

Jeszcze wczoraj wydawało mi się, że jest lepiej, że już chyba zdrowieje, ale się myliłam. Dzisiaj znów jestem wrakiem człowieka. Nie mam żadnej energii, jestem osłabiona, chce mi się spać i ciągle kręci mi się w głowie. Szkoda tylko, że znając moje szczęście to w poniedziałek będę zdrowa, więc będę musiała powrócić do tej cholernej szkoły. 

https://www.youtube.com/watch?v=fzxag7U3Snk

czwartek, 12 marca 2015

#19

Dopadła mnie choroba. Wtorek był pod każdym względem najgorszym dniem. Gdyby nie sprawdzian z matematyki to już dawno byłabym w domu, a tak głupia męczyłam się z gorączką i ostrym bólem gardła czekając jeszcze ponad godzinę na autobus... Tak więc siedzę sobie codziennie pod kołdrą, oglądając seriale i pijąc gorące napoje. Mam teraz świetną barwę głosu, szkoda tylko, że przy każdym wypowiadanym słowem moje gardło płonie. 











niedziela, 8 marca 2015

#18

To był ciężki tydzień. Ciężki fizycznie i psychicznie. Przesypianie tylko 5 godzin dziennie musiało się skończyć w końcu zaspaniem do szkoły. Kontakty międzyludzkie też uległy pogorszeniu, ale na szczęście na weekend wszystko się polepszyło. Kilkadziesiąt przebytych km pieszo i rowerem dawały się we znaki wieczorami, ale za każdym razem było warto. Liczę na to, że kolejny tydzień będzie lepszy :)












Sesja z Olką :)







............................................................................



A taka ze mnie dzisiaj kuchareczka :)

niedziela, 1 marca 2015

#17

Ferie się skończyły jutro powraca smutna rutyna. Piątkowy koncert był niesamowity. Zespoły grały świetnie, atmosfera była nieziemska. Tak strasznie się cieszę, że tam pojechałam. Nie żałuję niczego. Osiągnęłam to co chciałam, czyli byłam dwa razy niesiona przez publiczność *.* W przyszłym roku, jeśli będą ciekawe zespoły to na pewno jadę! Poza tym Szczecin okazał się takim fajnym miastem, że zamierzam go jeszcze w tym roku odwiedzić. Sobota była także dniem wspaniałym, bo polscy skoczkowie zdobyli brązowy medal mistrzostw świata w Falun :) Nie wiem jak wytrzymam ten pierwszy tydzień w szkole, będzie bardzo ciężko, ale nie mam wyboru, muszę dać radę... 
Muchy - Queen For A Day <3 Chemia - Hero <3