czwartek, 22 stycznia 2015

#5

Poniedziałek był prawdziwym Blue Monday'em. Nie dość, że zaspałam na dwa pierwsze autobusy, to jeszcze się okazało, że mam 3 języki polskie pod rząd! Jak pojawiłam się w szkole to usłyszałam smutną wiadomość, a wracając do domu zgubiłam telefon(głupia ja)... ale na szczęścia jakiś pan go znalazł i mi zwrócił. Jeden plus! Później ogólnie humor mi nie dopisywał przez resztę dnia. Nauka nie odpuszcza, a zmęczenie coraz bardziej dociekało. Skutkiem tego było moje codzienne prawie spóźnianie się na autobus. Dzisiaj poniekąd szczęście mi dopisało i udało mi się skończyć lekcje półtorej godziny szybciej, co więcej jutro już o 12 będę w domu :)




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz